Browsing Category

75-100 km


VIEW POST

View more
75-100 km Średnio trudna Wzdłuż rzek

Dolina Rospudy

on
29 lipca 2020

„Dolina Rospudy uratowana” – takie nagłówki królowały w gazetach i na portalach w 2008r., gdy Trybunał Sprawiedliwości UE zakazał budowy obwodnicy Augustowa przez dolinę Rospudy właśnie. Wcześniej aktywiści przykuwali się tam do drzew i blokowali maszyny. Dziś sprawdzę, czy było warto (przy okazji inaugurując kategorię “Wzdłuż rzek”, którą zamierzam…


VIEW POST

View more
75-100 km Średnio trudna

Polska Syberia, kamienie Wilhelma i akwedukty Północy

on
13 lipca 2020

Głównie szutry i drogi leśne. Asfalt się zdarza, ale bez przesady. Pagórkowato.

Trasa średnio trudna; ok. 90 km.

Ciągnęło mnie tam już od roku. Tajga jak na Syberii, malina moroszka, wybuchowe jezioro, pamiątki po Kajzerze… Czego tam nie ma?

W końcu się udało.

Gołdap. Miasto z największą liczbą „Biedronek” i firm…

Szeska Góra


VIEW POST

View more
75-100 km Trudna

Everest i K2

on
11 czerwca 2020

Everest i K2. Jednego dnia. Bez tlenu i Szerpów

Całkiem sporo asfaltów, ale ogólnie trasa trudna. Długość: 79km. Spore przewyższenia jak na Mazury. Pusto i pięknie.

W góry czy na Mazury? Odwieczny dylemat, gdzie jechać na urlop. Źródło rodzinnych konfliktów, wojen i rozwodów. Dziś dowiecie się, jak uporać się z tym…


VIEW POST

View more
75-100 km Średnio trudna

Rano Żywy, wieczorem Zgon

on
7 czerwca 2020

Ta trasa to trawers Mazur – z części dzikiej i dziewiczej do tłocznej i komercyjnej. Po drodze sporo asfaltu (od idealnego asfalciku unijnego po mocno sfatygowany gierkowsko-gomułkowski), dużo szutrów, pod koniec czasami drogi leśne, odrobinę bruku. Im bliżej Zgonu, tym bardziej się wypłaszcza.

Przepiękne
widoki, sporo podjazdów (no i…

KRZYSZTOF
Mazury

Urodziłem się na Mazurach, nauczyłem jeździć rowerem w wieku lat 3, a jednym z moich pierwszych wspomnień z dzieciństwa była fascynacja prędkością po odpięciu dodatkowych kółeczek i… rozbite kolano wkrótce potem. W czasach, gdy o kaskach (nie mówiąc o GPS-ach i spodenkach rowerowych) nikt nawet jeszcze nie myślał, poznawałem bliższe i dalsze okolice na rowerze. Dzisiaj do tego wróciłem. Fascynuje mnie zwłaszcza odkrywanie lokalnych tajemnic, jeżdżenie tam gdzie nikt nie jeździ, eksploracja tras łączących ciekawe miejsca z odrobiną wyzwania sportowego. Teraz dzielę się tymi odkryciami z Wami. Mam nadzieję, że zainspiruję Was do odkrycia z siodełka innych Mazur – dzikich, trochę bezludnych i całkiem górskich. Takich Mazur od d… strony.

Najnowsze komentarze