Browsing Category

Wokół jezior


VIEW POST

View more
25-50 km Średnio trudna Transgraniczna Wokół jezior

Na Kresach

on
12 stycznia 2021

Trasa średnio trudna. Trochę przewyższeń, ale i sporo asfaltu. 45 km.

Polska przepiękna jest, ale czuję się już zmęczony pandemicznym zamknięciem. Postanawiam więc wyruszyć za granicę naszego pięknego kraju. Na jakieś… dwie godziny.

Startuję w Sejnach. To już prawie zagranica. Co prawda jeszcze rozumiem, co do mnie mówią, ale akcent już…

Szkocja Ateny


VIEW POST

View more
Łatwa Ponad 100 km Wokół jezior

Ze Szkocji do Aten w 2 godziny

on
29 grudnia 2020

Trasa dość łatwa, ale ze względu na długość (107km) wymagająca. Zdecydowana przewaga asfaltu.

Startuję w Dowspudzie, tuż obok Pałacu Paca. Jak tam dojechać Doliną Rospudy, można przeczytać tutaj. Sam pałac (a właściwie jego nędzne resztki) też warto obejrzeć.

Jego pierwszy właściciel, Ludwik Michał Pac, sprowadził do swoich włości około 500 farmerów…

Aleja


VIEW POST

View more
50-75 km Średnio trudna Wokół jezior

Lega Artis

on
9 listopada 2020

Wycieczka z Ełku dookoła jeziora Selmęt Wielki i nie tylko. Miała być krótka (startowałem o godz. 17), a wyszło 70km.

Raczej płasko, sporo asfaltu, ale też trochę bezdroży.

Ruszam z parkingu nad jeziorem w Szeligach, północnym brzegiem jeziora. Trzymam się jeziora jak długo się da, ale wkrótce droga się kończy,…

Rowerem wokół Kisajna


VIEW POST

View more
50-75 km Średnio trudna Wokół jezior

Marzyć – dla zaawansowanych

on
2 lipca 2020

Mazurski klasyk. 62 km trasy (w większości łatwej, ale miejscami jednak hardkorowej, zwłaszcza gdy popada). Sporo asfaltu, ale są też szutrówki, bruk i rozjeżdżone drogi leśne.

Warto marzyć. I warto wierzyć w spełnienie tych marzeń. Ale żeby się spełniły, trzeba im “trochę” pomóc. Zaczynając od wstania z łóżka.

Od tygodnia codziennie…

KRZYSZTOF
Mazury

Urodziłem się na Mazurach, nauczyłem jeździć rowerem w wieku lat 3, a jednym z moich pierwszych wspomnień z dzieciństwa była fascynacja prędkością po odpięciu dodatkowych kółeczek i… rozbite kolano wkrótce potem. W czasach, gdy o kaskach (nie mówiąc o GPS-ach i spodenkach rowerowych) nikt nawet jeszcze nie myślał, poznawałem bliższe i dalsze okolice na rowerze. Dzisiaj do tego wróciłem. Fascynuje mnie zwłaszcza odkrywanie lokalnych tajemnic, jeżdżenie tam gdzie nikt nie jeździ, eksploracja tras łączących ciekawe miejsca z odrobiną wyzwania sportowego. Teraz dzielę się tymi odkryciami z Wami. Mam nadzieję, że zainspiruję Was do odkrycia z siodełka innych Mazur – dzikich, trochę bezludnych i całkiem górskich. Takich Mazur od d… strony.

Najnowsze komentarze